Post Image
No cóż… plany planami, ale jak ma się coś sypnąć, to po całości.

Przy okazji wpisu podsumowującego rok 2019 cieszyłem się, że był to jeden z tych lepszych pod względem zajawki i rozpędu, jakiego nabrały projekty ogarniane w 375. Niestety zamknięcie było wybitnie pechowe. Zaledwie kilka dni przed końcem grudnia okazało się, że na projekt na bitach Kes-y brakuje nam jeszcze jednego refrenu. Wbiłem więc praktycznie od razu do studia, żeby go dograć… tyle, że w trakcie nagrywki sprzęt się zrąbał i nie udało mi się zamknąć całości. Mic poszedł do naprawy na prawie dwa miesiące a jak wrócił, to okazało się, że dalej coś nie trybi. Wszystko się przeciągnęło do połowy marca, a w marcu wiadomo… zamknęli nas w domach, COVID-19 (czyli koronawirus) zablokował cały świat, zombie apokalipsa.

Aktualnie projektu Locondo Crew – Three-Peat domknąć jeszcze nie możemy, a ogólnie ograniczony dostęp do wielu rzeczy i utrudnienia związane z wirusem skutecznie utrudniają ogarnięcie tematu naprawy. Póki co studio nie hula, więc i ustawek nie uskuteczniamy.

Tak to wygląda na ten moment. Chciałem dać znaka. Mam nadzieję, że wszystko wkrótce wróci do normy i będziemy mogli lecieć z tematami dalej. Co najlepsze, przyszłość – przynajmniej ta studyjna – zapowiada się mega ciekawie, ale o tym w kolejnych miesiącach!

Podziel się
Otagowane jako