Post Image
Poprzedni projekt – Back To Back, udało nam się ogarnąć w ciągu czterech ustawek. „Dekada” mimo, że krótsza, zajęła nam dwa razy tyle.

Pierwsze dwa numery nagraliśmy na wiosnę i jesień 2015 roku. Kolejne dziewięć kawałków powstało w marcu i lipcu rok później, a następnie w lutym, marcu i maju 2017. O ile jeszcze częstotliwość sesji można tłumaczyć tym, że po prostu ciężko nam było dograć termin tak, żeby wszystkim pasowało, o tyle naprawdę nie pamiętam i nie potrafię powiedzieć czemu za każdym razem nagrywaliśmy jeden, dwa numery – nie więcej.

Zresztą terminów pasujących wszystkim i tak nie udało się dograć za każdym razem. Dwie lipcowe ustawki odbyły się bez udziału Jabola – nagraliśmy wtedy cztery numery: „To Samo (Dekada)”, „Benger 2006”, „Locondo Fallen Soldiers” i „Kicksy”. Staraliśmy się wtedy nawiązać w kawałkach do klasycznych akcji Locondo, więc jeszcze bez Jabola. Pierwszy jest podsumowaniem tego co się działo na Zielińskiego i całej naszej rapowej zajawki, koncept drugiego zakładał przewinięcie zwrotek z perspektywy naszego stanu świadomości w roku 2006, czyli jeszcze za czasów studenckich melanży (co poniekąd i tak nie wyszło do końca tak jak miało, a słychać to przede wszystkim w mojej odrealnionej zwrotce), z kolei trzeci numer to kilka słów kierowanych do nieobecnych: Doktora, Kuca i Kwasa. Kicksy to już standardowa przewijka o butach.

Cały projekt już w trakcie prac zaczął się klarować na coś w stylu płyty wydanej z okazji dekady „działalności”, choć to może zbyt duże słowo… po prostu w trakcie  nagrywek zorientowaliśmy się, że za moment minie dziesięć lat od pierwszych numerów nagrywanych na spontanie w trakcie wrocławskich melanży. Trochę nam się ta rocznica przesuwała, bo w sumie pierwsze kawałki ogarnęliśmy w 2006, większość materiału na „Spontan Mixtape” powstało w 2007, ale płyta (nasza pierwsza) swoją premierę miała w 2008 roku.

Po jesienno-zimowej zamułce chcieliśmy trochę przycisnąć z płytą, bo już nam się to wszystko zaczynało dłużyć i rozwlekać. Ostatnie numery w pełnym składzie razem z Jabolem nagraliśmy w lutym, marcu i w maju 2017. Przy okazji 375 miał odwiedzić mój człowiek Bunio (z Wrooclyn Dodgers) i dograć się do numeru „Jedyna Słuszna Droga” (na instrumentalu z tak samo zatytułowanego kawałka Małpy) – miał już nawet napisaną zwrotkę. No i próbowaliśmy i to wiele razy, ale niestety za każdym razem nie udawało nam się dopasować terminów. Ostatecznie do ustawki z Buniem nie doszło, ale opcję melanżu w 375 i jakiejś wspólnej nagrywki przenieśliśmy po prostu na przyszłość – przy okazji kolejnych projektów.

Prace nad płytą udało nam się zamknąć konkretnymi numerami: „Bucket List” na instrumentalu Czarny HIFI – Fabric Of Life (feat. Promoe), do którego mieliśmy nawet kręcić klip (niestety nie udało się i temat umarł), „82-89” na bicie Bone-Thugs-N-Harmony – Money, Money (przerapowany z perspektywy roku urodzenia – a każdy z nas jest w innym wieku) oraz „Basket” – nagrany na mega kozackim instrumentalu z numeru, który znalazłem gdzieś przypadkiem w necie. Zresztą w ogóle uważam, że „Basket” ma jeden z lepszych refrenów na płycie, bo siada naprawdę fajnie.

Locondo Crew - Dekada (CoverArt)
Locondo Crew - Level Up Cover (z albumu "Dekada")
W drodze do 375 na sesję nagrywkową do "Dekady" (01.04.2017)

Płyta swoją premierę na youtube’owym kanale 375 miała dokładnie 31 maja 2017 roku, czyli po ponad dwóch latach od rozpoczęcia prac. Była to znaczna różnica w porównaniu do „Back To Back”, które jak już wcześniej wspominałem ogarnęliśmy w ciągu raptem czterech ustawek. Materiał wylądował w necie jako „unlisted video”, co oznacza mniej więcej tyle, że kawałki nie wyświetlają się w wynikach wyszukiwań i nie da się ich odtworzyć nie posiadając uprzednio bezpośredniego linka. Tak samo zresztą jest z wszystkimi rzeczami Locondo na kanale 375. W tej kwestii nic się już raczej nie zmieni, bo nikt z nas nie czuje potrzeby, żeby udostępniać te kawałki gdzieś dalej, poza nasze grono ziomków i znajomych.

W przeciwieństwie do podprzedniego materiału, „Dekada” nie była promowana żadnym szczególnym klipem. Chcieliśmy zrobić teledysk do „Bucket List”, ale jak już wspomniałem wcześniej nie dograliśmy terminów. Ostatecznie parę miesięcy po premierze płyty – w sierpniu – udało mi się skończyć składanie klipu do numeru „To Samo (Dekada)”. Była to dosyć żmudna praca, bo z braku nowych materiałów musiałem odkopać m.in. stare, archiwalne fragmenty video jeszcze z Wrocławia. Jakość była oczywiście fatalna, ale wpadłem na pomysł, żeby zrobić to w klimacie VHS, co pasowało do koncepcji numeru i płyty. Do całości dograłem tylko kilka nowych ujęć przed wejściem do studia i wykorzystałem je w refrenie. Myślę, że ostatecznie klip wyszedł całkiem fajnie i klimatycznie.

Na koniec dodam jeszcze, że pierwotnie tytuł płyty miał być inny i odwoływać się do naszych koszykarskich zajawek. Materiał miał się nazywać „Three-Peat” (określenie zdobycia tytułu mistrzowskiego po raz trzeci z rzędu, czyli bezpośredni follow-up „Back To Back”, które z kolei oznacza dwukrotną wygraną) lub „Triple Double” (znowu z trójką w tytule, jest to nazwa wyjątkowego osiągnięcia statystycznego, coś jak powiedzmy hat-trick). Jednak co się odwlecze to nie uciecze, co zresztą będzie widać po tytule kolejnego wpisu.

Płyta nas wymęczyła, ale każdemu zdecydowanie siadła. Mi samemu ciężko jest stwierdzić który materiał jest lepszy, „Back To Back” czy „Dekada”. Podjarani zakończeniem projektu i premierą całości zdecydowaliśmy się nie czekać zbyt długo i zabrać się za kolejne nagrywki – tym razem po raz pierwszy już nie na instrumentalach. Chyba nikt z nas nie przypuszczał, że będzie nam to szło jeszcze wolniej niż w przypadku „Dekady”… ale o tym w następnym wpisie.

Sesje do "Dekady" (18.03 i 29.07.2016)
W drodze do 375 na sesję nagrywkową do "Dekady" (01.04.2017)
Sesje nagrywkowe "Dekady" (01.04.2017)
Sesje nagrywkowe "Dekady" (01.04.2017)
Sesje nagrywkowe "Dekady" (01.04.2017)
Melanż na zakończenie prac nad albumem "Dekada" (26.05.2017)
Podziel się
Otagowane jako