Post Image
O tym, jak na spontanie ogarnęliśmy z Enote numer w jego domowym studiu w Lublinie.

Numer, to może za dużo powiedziane – raczej luźno przewiniętą zwrotkę, ale po kolei. W pierwszej połowie kwietnia 2014 roku moja drużyna KSW Spartakus Jelenia Góra zakwalifikowała się do udziału w barażach w walce o drugą ligę. Półfinałowy turniej odbywał się w Lublinie i miał trwać dwa dni. Trasa z Jeleniej Góry do Lublina to prawie sześćset kilometrów i ponad sześć godzin jazdy, a mimo, że nasza ekipa była mocno zajawkowa, to i tak droga się ciągnęła. Pamiętam, że gdzieś tam w trakcie podróży na zajawce napisałem szesnastkę właśnie o tym naszym wyjeździe i rapowałem to na śmiechy pod jakieś instrumentale, które puszczaliśmy w drodze.

Na miejscu zgadałem się z Enote, który mieszka w Lublinie. Okazję zbić piątkę na żywo mieliśmy już kilka lat wcześniej przy okazji Festiwalu we Wrocławiu, a potem na Hip Hop Kempie w 2011 roku. W każdym bądź razie tym razem po raz pierwszy byłem w Jego okolicach. Enote u siebie na chacie ogarnął chyba najlepsze „domowe” studio, jakie miałem kiedykolwiek okazję widzieć na żywo. Serio, takie 375 Studio przy tym się chowa. Naprawdę zostało to mega zrobione z osobną budką do nagrywania, strefą realizacji, zajebistym klimatycznym oświetleniem, odsłuchami, całym wystrojem itd. – byłem poważnie zajarany.

Enote, jak na gospodarza przystało, poczęstował zajebistym regionalnym browarem, a potem zapuścił różne bity, żebym mógł coś sobie wybrać i przewinąć – w domyśle zwrotkę, którą napisałem w drodze na baraże. Dodatkowo na szybko napisałem i przewinąłem zwrotkę na wspólny spontaniczny numer, która w zasadzie gdzieś tam zaginęła i dopiero niedawno Enote znalazł ją na dysku – więc może nawet po latach coś z tego będzie. Niestety na więcej nie było czasu, a szkoda, bo klimat miejsca i krótki melanżyk sprzyjały ogarnięciu czegoś grubszego.

Ustawka była mega i cała akcja, którą uskuteczniliśmy na spontanie, przypomniała mi to co zawsze najbardziej jarało mnie w robieniu rapu, czyli melanż, zajawkę i fajnie spędzony czas w towarzystwie fajnych ludzi. Zresztą niedługo potem właśnie w takim formacie zacząłem robić rap. O tym w następnym wpisie.

„[…] Mamy swój styl, mamy swoje podejście do sprawy / lecimy z tym, chociaż jeszcze nie wiem czy wygramy
KSW Spartakus to my, łapy w powietrze / Kita ciśnie busa – chyba będzie niebezpiecznie
znowu na wyjeździe, do Lublina / jeszcze tylko kilka meczy i wbijamy się na finał […]” – FRK (FRK – „Lublin Kooperacja”, unreleased)

Wizyta w studiu Enote w Lublinie
Wizyta w studiu Enote w Lublinie
Wizyta w studiu Enote w Lublinie (2014)
Wizyta w studiu Enote w Lublinie (2014)
Podziel się
Otagowane jako