Post Image
W końcu, po ponad dwóch latach zawieszenia, strona 375.com.pl wraca w nowej odsłonie. Długo to trwało, ale myślę, że było warto czekać.

Tak naprawdę 375.com.pl w sieci istnieje już od 2006 roku o czym pisałem przy okazji jednego z wcześniejszych wpisów (o samych „wpisach” więcej za chwilę). Przez ten okres dwa razy zmieniałem jej wygląd, zresztą początkowo nawet sam adres witryny był inny. To normalne – w końcu przez te prawie piętnaście lat bardzo dużo się zmieniło w kwestii projektowania stron internetowych, pojawiły się nowe trendy i rozwiązania.

Kiedy w 2013 roku zaraz po premierze „Dzieci Indygo” oficjalnie odechciało mi się promować swoich rzeczy w necie, strona została przeze mnie trochę zapomniana – nie robiłem żadnych aktualizacji, nic w niej nie zmieniałem, po prostu sobie wisiała. Z czasem jednak pojawiała się trochę inna koncepcja w jaki sposób 375.com.pl mogłoby dalej funkcjonować.

Mimo, że z nowymi numerami nigdzie się nie wyświetlałem, to jednak wciąż uskutecznialiśmy melanżowe nagrywki i akcje razem z moją ekipą z Locondo. Okazało się, że wciąż chce nam się ciągnąć zajawkę i wciąż coś tam nowego powstaje. Czy to nowe kawałki, czy to nowe klipy itp., wszystko to rozchodziło się wewnętrznym kanałem wśród najbliższych znajomych i generalnie wśród naszych ludzi – zazwyczaj rozsyłane gdzieś mailami, przez komunikatory czy strony do transferu danych. W pewnym momencie pojawił się problem, bo te wszystkie rzeczy nie były nigdzie zdalnie dostępne – nie to, żeby je promować, ale żeby każdy z nas miał do nich łatwy dostęp w dowolnej chwili. Dodatkowo z wiekiem pojawił się jeszcze większy sentyment do tego, co udało nam się przez te lata ogarnąć i satysfakcja, że cały czas pchamy to do przodu. Wtedy stwierdziłem, że może warto raz jeszcze przedesignować stronę, dociągnąć ją chociaż trochę do aktualnych trendów i przemodelować w taki sposób, aby stanowiła swoiste archiwum wszystkich akcji wchodzących w skład Inicjatywy 375 (jak lubiłem to określać) przede wszystkim właśnie dla nas i dla znajomych. Oczywiście, pewna cenzura treści musiała zostać zachowana (dla dobra nas wszystkich – dotyczy to zwłaszcza najstarszych numerów), ale generalnie 375.com.pl służy nam teraz jako nasze własne miejsce w sieci, a nie opcja promowania się i zbierania wyświetleń czy odsłuchów. Zresztą każdy z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że poziom wielu z opublikowanych tutaj materiałów odbiega od obowiązujących standardów.

Za prace nad nową wersją strony zabrałem się w połowie 2017 roku, jakoś chwilę po premierze „Dekady”. Nie spodziewałem się, że zajmie mi to dwa lata, być może dlatego, że dłubałem przy niej od czasu do czasu, w wolnych chwilach, a zajawka raz była większa, raz mniejsza.

Obecnie strona po raz pierwszy stoi na WordPressie – wykorzystałem do tego jeden z płatnych motywów dedykowanych muzycznym labelom, odpowiednio tylko modyfikując layout i wygląd. Dzięki temu po raz pierwszy jest możliwość streamowania numerów bezpośrednio ze strony (na dole dostępny jest kompaktowy web-player), a całość jest responsywna i bez problemu idzie stronę obczaić na urządzeniach mobilnych.

Rozbudowałem też sekcje Media (gdzie wszystkie materiały prasowe, klipy itp. są bez problemu dostępne), Label (czyli tak naprawdę info o nas i o tym co robimy) i Muzyka (tam znajdują się wszystkie dostępne do odsłuchu i download’u albumy). Pojawiła się też nowa wersja Sklepu, bo odgrzebałem kilka ostatnich sztuk płyt. Jest to też po części przegląd t-shirtów, które w różnych latach wychodziły spod szyldu 375.

Na sam koniec zostawiam największą nowość, czyli Blog – coś, czego witryna do tej pory nigdy nie posiadała. Owszem, w starych wersjach strony zawsze istniała sekcja „News”, ale ograniczałem się tam tylko do publikowania suchych, bezosobowych notek o kolejnych premierach, etapach promocji i wydarzeniach związanych z „działalnością” 375.

Blog tym razem służy jako jedno wielkie archiwum i kronika co istotniejszych akcji, które udało się ogarnąć począwszy od 2005 roku, od kiedy w ogóle zabrałem się trochę poważniej za rapowanie, aż po dzień dzisiejszy.  W tym miejscu zaznaczę, że wszystkie opublikowane do tego momentu posty pisane były przeze mnie w ostatnich miesiącach, równolegle z pracami nad wyglądem strony, właśnie w celu skompletowania całości w jednym miejscu w porządku chronologicznym. Musiałem sięgnąć pamięcią te kilkanaście lat wstecz i mimo, że robota była całkiem żmudna, to jednak fajnie było sobie to wszystko przypomnieć. W tej chwili blog liczy równo pięćdziesiąt wpisów, a pierwszy powstał post: „2005 czyli początek 375”.

Tym samym kolejne publikowane na stronie wpisy będą już tworzone na bieżąco.

 

Na koniec dodam jeszcze, że oprócz uskuteczniania cały czas nagrywek z Locondo, chciałbym w najbliższym czasie wrzucić na stronę Bootleg składający się z moich niepublikowanych wcześniej kawałków, które powstały w przeciągu ostatnich lat, ale też kilku nowych – premierowych. Będę o tym na pewno pisał w swoim czasie.

Póki co strona ponownie wystartowała, zapraszam!

Podziel się
Otagowane jako