Plany na ten rok były konkretne – wspólnie z Locondo mieliśmy zamiar ogarnąć epkę na boom bapowych bitach Kes-y. Pętle już od wielu miesięcy wybrane i leżą na dysku, parę pierwszych tekstów już popisane, a mimo to, nie dało rady ruszyć. Póki co projekt musiał chwilowo pójść w odstawkę. O ile pełnym składem ciężko nam się było ogarnąć, o tyle z Jabolem temat jakiejś nowej nagrywki załatwiliśmy dosyć szybko.
Jabol wpadł do 375 pod koniec sierpnia. Oprócz planowanego numeru na bicie Kes-y, nagraliśmy też króki spontan podsumowujący bieżący rok. Teksty napisaliśmy na kolanie, jak za dawnych zajawkowych czasów.
Zarówno „2020” jak i „Marty McFly” to nasze pierwsze kawałki od czasu projektu „Klasyk Na Sobotę”, który powstał w 2016 roku – trochę już jednak zleciało. Za produkcję „Marty McFly” odpowiada oczywiście Kes-a, a cuty dograł DJ Nambear. Całość pięknie zmiksował Taivan.
Klip kręciliśmy 11 października w niedzielę. To był jak zwykle mega spontan. W głowie mieliśmy opracowany tylko główny koncept ze zdjęciami (zawczasu trzeba było je wybrać i wydrukować), ale resztę wymyślaliśmy w trakcie kręcenia. Tak zresztą było w przypadku sceny w knajpie, do której pojechaliśmy nie tylko po to, żeby zarejestrować kolejne ujęcie, ale też żeby się ogrzać, bo na zewnątrz jednak piździło. Oczywiście nie obyło się też bez problemów technicznych i sprzętowych, ale to już może nie będę się w to zagłębiał.
Na sam koniec wpadliśmy jeszcze obczaić nową miejscówkę pod studio 375. W końcu, po ponad 12 latach działalności, 375 zmieni adres. Już wkrótce będzie się mieścić na strychu u mnie na nowej chacie… ale to na pewno jeszcze będzie okazja coś więcej na ten temat napisać.
Póki co to chyba tyle z nowości. Staram się przed końcem roku wypuścić jeszcze Bootleg o którym już kiedyś pisałem – to będzie takie pożegnanie z obecnym 375. Nowe rzeczy od Locondo już raczej dopiero w przyszłym roku…



