FRK x Jabol - Metroulice Recenzja Mobilizacja
  • RECENZJA /FRK x Jabol - Metroulice
  • PORTAL /Mobilizacja
  • DATA PUBLIKACJI /16.01.2012

RECENZJA: FRK x Jabol - Metroulice

Dziś wsłuchuję się w drugi album artysty FRK we współpracy z Jabolem o tytule „Metroulice”. Sprawdźmy jak wypadł oraz czy zaliczył progres od albumu FRK & Pure Genius – Ups! Zrobiłem Płytę….

FRK to pewnie dla wielu z Was mało znany człowiek, więc nie wypada go nie przedstawić na sam początek. Artysta urodził się w Jeleniej Górze, swoją przygodę z mikrofonem zaczął gdy doznał kontuzji w swojej ówczesnej pasji jaką była koszykówka.  Nadmiar wolnego czasu sprawił, że możemy go teraz usłyszeć w głośnikach czy słuchawkach. Nie szuka w rapie pieniędzy, robi to dla pasji i wychodzi mu to całkiem dobrze. Całość możecie oczywiście legalnie ściągnąć z sieci, obiecuję, że jest to materiał godny przesłuchania.

Cały album stworzony został pod instrumentale, w przeciwieństwie do jego pierwszego albumu, który posiadał bity ogarnięte przez Pure Genius’a.  Podkłady są różnorodne, mniej lub bardziej znane, a więcej o tym przeczytacie linijkę niżej.

Pierwszy kawałek miło przywitał mnie instrumentalem „Lord Fineesse – Hip 2 Da Game”, który również wykorzystał Mac Miller w kawałku „Kool Aid & Frozen Pizza”. No i właśnie jak sam artysta mówi „ Tematyka wszystkich utworów wiąże się z brzmieniem wybranych bitów i oryginalnych nagrań tworząc w ten sposób spójną całość.”, dlatego pierwszy kawałek o tytule „Dzieciaki” kojarzy mi się z inspiracją mixtapem „Mac Miller – K.I.D.S.”, być może błędnie. Kawałek „Ty” zawitał w moich słuchawkach instrumentalem z „Evidence – You”, sam kawałek opowiada o bitach i o problemach jakie sprawia ich zdobycie, dobry tekst pod zapożyczony instrumental.

Utwór „To Jest Tak” wykorzystuje podkład z „Otis” Kanye West’a i Jay-Z, no i właśnie w tym momencie pojawia się w mej głowie myśl, że niektóre bity lepiej zostawić w spokoju, ponieważ odciągają uwagę od ludzi, którzy je „podkradli”. W „To Jest Tak” FRK i Jabol lecą dobrze, lecz nie odciągają mojej atencji od tego jak na tym bicie poradzili sobie oryginalni wykonawcy. Pochwalę za to kawałek „Żeby”, który przemawia pozytywną nawijką FRK i Jabola na temat czego chcą w swoim życiu, w numerze „Niektórzy” dostajemy gorzkie rozliczenie się z dorosłością, track również na plus. „Dziś Hip Hop” opowie nam o zajawce do kultury hiphopowej, a „Zaprogramowani” to dla mnie najlepszy kawałek albumu, pełen chillout za sprawą wersów FRK i Jabola, a także za sprawą podkładu „Shuko and The Gunna – Sweet Remix”, przesłuchajcie koniecznie. Sympatią nie zapałałem do ostatniej pozycji, a mianowicie „Chore Rzeczy”, coś w stylu Słonia na westcoastowym bicie Dr. Dre, w ogóle nie przypadło mi do gustu.

Co do całego albumu mam mieszane uczucia, choć nawijka oraz teksty chłopaków stoją na dobrym poziomie to razi mnie konwencja płyty. Nie podoba mi się nawiązanie do oryginalnych kawałków z których pochodzą bity wykorzystane w oprawie muzycznej. Reszta jak najbardziej in plus, materiał za darmo, a jeśli komuś mocno przypadnie do gustu może zamówić go w wersji fizycznej, więc do wyboru, do koloru.

Nie żałuję czasu, który poświęciłem na przesłuchanie albumu, bardzo doceniam tworzenie muzyki z miłości do pasji, dlatego szczerze polecam Wam odsłuch albumu FRK x Jabol – Metroulice.

 

Mateusz Kobi Kołbuc