Zaproszenie od Das’a na wspólny projekt dostałem już jakiś czas temu, nawet nie pamiętam dokładnie kiedy to było… jakoś z dwa lata temu? Początkowo bit który mi podesłał w ogóle mi nie siadł, ale już kolejna propozycja okazała się kozakiem i w sumie bardzo szybko Rafał podsunął temat na numer. Ja się oczywiście zajarałem, bo boom bapowa stylistyka zawsze była mi najbliższa (o czym zresztą pisałem przy okazji premiery Bootlegu), a do tego Kapselini na bicie samplował Biggiego, który odkąd pamiętam był w moim top raperów all-time.
Zwrotkę dograłem relatywnie szybko (jak na mnie ;)), ale numer miał być pierwotnie częścią większego projektu i musiał swoje odczekać. Po drodze sporo się zmieniło i Das zdecydował, że ostatecznie kawałek poleci jako osobny singiel, a do numeru powstanie klip. Swoje ujęcia dograłem jakoś pod koniec marca 2022 (dlatego na klipie jestem w kurtce i czapce mimo, że w dniu premiery temperatury na dworze sięgały 30 stopni). W międzyczasie Das dograł swoją zwrotę, a DJ HWR położył cuty. Montażem całości zajął się Rafał, przy okazji jeszcze wspomnę, że do klipu swoje ujęcia dorzucili chłopaki z Locondo – Loczek, Majk i Jabol – także jest to też taki fajny akcent ziomalski.
Ogólnie to myślę, że całość wyszła mocno oldskulowo i w klimacie, czyli dokładnie tak jak miało to wyglądać. Całkiem spoko akcja, zwłaszcza, że ode mnie i ekipy nic nowego w ostatnim czasie nie wyszło.
No właśnie, ostatni rok to dalej zamułka ze studiem z mojej strony. Niestety polska rzeczywistość wjechała ostro z buta, nie ma co ściemniać, aktualnie nie jestem w stanie ogarnąć studia na nowej miejscówce (w końcu to zrobię, ale na liście priorytetów wciąż jest to gdzieś tam trochę niżej), a studio w starej lokalizacji jest w dużej mierze rozmontowane (co jak się teraz okazuje, nie było konieczne, a okazało się być dużym błędem).
Nie ma co zamulać jednak. Coś tam się rusza, mamy jakiś termin ustawki z ekipą Locondo i jest szansa, że w niedługim czasie coś ogarniemy. Dodatkowo na pewno jeszcze wyjdzie w tym roku numer ode mnie i od Jabola, na bicie Kes-y… ale o tym napiszę później.
5!!


