Szczerze mówiąc ten materiał powstawał w bólach i był zdecydowanie najtrudniejszym do skończenia spośród wszystkich, które ogarnialiśmy.
Pierwotnie miała to być szybka, krótka EPka w boom bapowym klimacie, którą mieliśmy zrobić w wakacje zaraz po premierze Three-Peat w 2020 roku. Bity wybraliśmy bardzo szybko, tematy miały być luźne, nie przekminione, no po prostu taki mocno klasyczny rap dla rapu, dla zabawy i zajawki. Niestety w praktyce oczywiście nic z tego nie wyszło – przede wszystkim poprzez ograniczenia związane z Covidem (o czym pisałem przy okazji premiery numeru Marty McFly), ale też moje prywatne tematy do poogarniania, problemy techniczne ze studiem itd. Do tego standardowo nie mogliśmy jak zwykle zgrać terminów tak, żeby wszystkim pasowały daty ustawek, no i tak czas leciał, a projekt Locondo Crew w zasadzie umarł.
Żeby nie było tak sztywno i sucho to starałem się w międzyczasie coś tam puścić chociaż od siebie (FRK – Bootleg 2020) lub z moim udziałem (Das – W Sercu Boom Bap) czy razem z Jabolem (wspomniany numer „Marty McFly”). Wrzuciłem też spontan studyjny z czasów sesji nagrywkowych do Three-Peat razem z Zamarem (Locondo Crew – Ostre Style) – zresztą numer ten w ogóle dał początek idei zrobienia boom bapowej epki i pierwotnie miał się na niej znaleźć w ramach bonusa.
Do 375 w pełnym składzie wróciliśmy dopiero we wrześniu 2022 roku i była to typowo rozgrzewkowa, bardziej towarzyska ustawka – nikt z nas nie chciał od razu zaczynać nagrywek na nowy materiał, raczej chodziło o coś luźnego, wyłącznie dla zajawki. Tak powstał numer W.J.W. 6.
Tak naprawdę pierwszy numer na „Slam Dunk” nagraliśmy dwa miesiące później, w listopadzie, chociaż i tak nie obyło się bez dram, bo chyba tak długa przerwa nikomu się nie przysłużyła i nie mogliśmy się dogadać czy w ogóle robimy ten projekt czy odpuszczamy i dajemy sobie spokój. Zresztą okres zimowy zawsze jest mało zachęcający do zjazdów Locondo (głównie ze względu na warunki na drodze z Wro do JG, ale też ogólną pizgawicę itp.), tak więc do kwietnia 2023 roku w temacie płyty dalej nic się nie zadziało (nie licząc premiery numeru „Z 2022 (2036) Nawijam„, który zresztą też powstawał w bólach, o czym pisałem tutaj).
Ostatecznie stwierdziliśmy, że spinamy tyłki i lecimy z materiałem, a epka nie będzie epką, tylko 8-numerowym albumem. Mimo, że wciąż były problemy z terminami wspólnych ustawek i kilka razy musieliśmy się spotkać w okrojonym składzie, to cały materiał nagraliśmy na przestrzeni niepełnych czterech miesięcy. Owszem, kiedyś zdarzało nam się robić projekty w jeden-dwa dni, ale te czasy już dawno minęły .
„Slam Dunk” to chyba nasz najbardziej spójny i dopracowany (o dziwo!) materiał. Za bity w całości odpowiada oczywiście Kes-a, a cuty dograł DJ Nambear. Projekt tak jak zakładaliśmy pierwotnie ma mocno klasyczne, boom bapowe brzmienie, ale nie skupia się tylko na prostych, typowo rapowo-braggowych tematach i udało się wrzucić coś luźniejszego, co wcale nie zaburza odbioru całości.
Album oczywiście ma swoją premierę bezpośrednio na stronie 375 (skąd można go sobie pobrać za free) i standardowo na YouTubie. Wersja fizyczna będzie dostępna w najbliższych tygodniach, ale raczej w bardzo ograniczonej, kolekcjonerskiej ilości.
Jeśli chodzi o dalsze plany to w najbliższym czasie pojawi się od nas jeszcze jeden numer (ale o tym napiszę jak już wyjdzie oficjalne info) i coś tam ode mnie solo. No a potem projekt Locondo robi sobie przerwę, przynajmniej do przyszłego roku. Stwierdziliśmy, że nie ma co planować kolejnych materiałów, skoro z każdym kolejnym rokiem jest nam coraz trudniej się ustawiać. Teraz wjedzie lekki resecik: poczekamy, zobaczymy, jak za jakiś czas znowu pojawi się ochota na robienie czegoś nowego to wtedy pomyślimy.
Póki co jest nowy materiał to jest co słuchać !Enjoy!





