Post Image
Spośród wszystkich zrealizowanych przeze mnie albumów ten odbił się chyba największym echem.

Pamiętam, że strasznie się jarałem soulowymi i funkowymi bitami, które w tamtym okresie podsyłał mi Pure Genius. Jakoś tak zupełnie naturalnie pojawił się więc pomysł, żeby ogarnąć wspólnie jakiś większy projekt. Faktem jest, że sample były bardzo oczywiste i raczej często zbyt bezczelnie pocięte, był to jednak okres w którym naprawdę cieszyłem się, że dostaję tak fajnie bujające produkcje, których świetnie się słuchało już na etapie pre-produkcji, że się tak wyrażę. Od strony mixu i aranży bity Pure Geniusa nie prezentowały jeszcze takiego poziomu jak parę lat później przy okazji „Dzieci Indygo”, były jednak jak już wspomniałem mega melodyjne, a to było wtedy chyba największym plusem.

Praca nad płytą trwała ok. dziewięciu miesięcy (co poniekąd wpisywało się w koncepcję tytułu albumu) i wszystko ogarnęliśmy przez Internet. Wszelkie kwestie dogadywane były przez Gadu-Gadu, no a bity i wokale leciały tam i z powrotem za pośrednictwem sendspace.com, albo czegoś w tym stylu. Przy okazji prac nad płytą zrodziła się idea, aby swoje zwrotki do poszczególnych numerów dograli Maz i Benek, z którymi poznałem się i wspólnie imprezowaliśmy przy okazji Hip Hop Kempu w 2008 roku. Dodatkowo chciałem też zrobić coś z Zamarem, który jest z mojego osiedla – wcześniej jakoś nie było takiej okazji. O ile Maz i Benek swoje zwroty zarejestrowali odpowiednio w Słupsku i w Sosnowcu, o tyle z Zamarem ogarnęliśmy ustawkę w 375 – no ale tutaj mogliśmy. Zarówno Maz jak i Benek gościli u mnie w Jeleniej Górze, ale jakoś nigdy nie było okazji wbić razem do studia, a były to raczej stricte melanżowe zjazdy (dosłownie i w przenośni). Poza tym rapowych gości na płycie nie było i prawdę mówiąc czasami zastanawiam się jak to się stało, że nie ogarnęliśmy na album numeru z Jabolem. Inna sprawa, że prawdziwy wysyp naszych wspólnych kawałków, jak się później okazało, dopiero miał nastąpić.

Oprócz samych gościnnych zwrotek na płycie cuty i skrecze dograli DJ Alcocholu 100% i DJ Danek. Dziś już naprawdę nie pamiętam jak skumałem się z chłopakami – podejrzewam, że gdzieś przez jakiś MySpace, albo coś w tym stylu. Pomijając numer z DJ Qube’m z „Nim Znowu Tutaj Będę”, to były moje pierwsze numery ze skreczami i cut’ami, więc byłem naprawdę strasznie zajarany – w końcu udało się, że to naprawdę był hip hop.

Łącznie na płytę powstało ok. dwudziestu numerów z czego – chyba po raz pierwszy – mieliśmy komfort wyboru co nam się podoba bardziej, a co mniej. Ostatecznie na album weszło trzynaście tracków, z czego mniej więcej po połowie kawałków tematycznie trochę poważniejszych i takich typowo luźnych. To miało też później swoje odzwierciedlenie w samej poligrafii płyty – stąd też graficznie mieszały się tam klimaty bardziej surowe (bojko, siatki, bloki) ze stricte wakacyjnymi (palmy, plaże), aczkolwiek z perspektywy czasu myślę sobie, że pewnie nikt poza mną ich w ten sposób nie rozszyfrował. W tym miejscu dodam natomiast, że cała poligrafia i wszystkie materiały graficzne promujące płytę wyszły oczywiście spod mojej ręki. Pomysł tytułu pojawił się w trakcie rozmowy w aucie w czasie drogi do Wrocławia – nie pamiętam co to była za okazja, ale tak jakoś wyszło. Zdjęcie na okładkę zrobiliśmy u mojego znajomego w ogrodzie, wykorzystując wózek jego córki. Zresztą w ogóle sama okładka przeszła kilka etapów projektowania, od czysto testowych, wstępnych kompozycji, po tę finalną wersję. Część prac została mi jeszcze na dysku, można to zobaczyć poniżej (i się pośmiać).

blog 19 frk ups zrobilem plyte 00 - FRK & Pure Genius - Ups! Zrobiłem Płytę...
blog 19 frk ups zrobilem plyte 02 - FRK & Pure Genius - Ups! Zrobiłem Płytę...
blog 19 frk ups zrobilem plyte 03 - FRK & Pure Genius - Ups! Zrobiłem Płytę...

Skoro już tak bardzo wchodzę w szczegóły prac nad płytą to dodam jeszcze, że ostatecznej selekcji wspomnianych trzynastu utworów dokonałem… opalając się na plaży w Bułgarii – ot, taka ciekawostka.

Płytę promowały dwie video zajawki i dwa single, do których zrealizowaliśmy klipy. Pierwszą zajawkę można zobaczyć poniżej. Do dziś żałuję, że to ma tak mało wyświetleń, bo poza fajnym bitem Pure Geniusa myślę sobie, że i sam koncept video był całkiem polewkowy. No cóż, jak widać była to zajawka, której praktycznie nikt nie zobaczył. Druga zajawka zaginęła gdzieś w odmętach Internetu (choć mówią, że w Internecie nic nie ginie) i zawierała jedną zwrotkę z numeru „Na Luzie” – na moim ulubionym, najbardziej bujającym bicie z całej płyty. Jeśli chodzi o single to najpierw poleciał „Zajawkowy Numer” (który później bardzo fajnie zremiksował Nitroo) – równo z premierą samego numeru w formie mp3, do sieci puściliśmy także wersję video z jedną zwrotką dotyczącą koszykówki. Klip był montażem moich prywatnych, różnych fragmentów meczy koszykówki – z czego wybrane były tylko te najbardziej kompromitujące i polewkowe. Nieskromnie uważam, że to był wówczas całkiem świeży i zabawny pomysł. W tym miejscu dodam, że na tamten moment wszystkie wspomniane promujące klipy lądowały najpierw na portalu Vimeo, a dopiero później na YouTube. Vimeo oferowało trochę lepszą jakość, jednak koniec końców to YouTube zdobył większą popularność, a o jego konkurencie już pewnie mało kto dzisiaj pamięta.

Jako ostatni promujący singiel wypuściliśmy „Kto Ma Styl Na Podeszwach”, do którego klip nakręciliśmy w skate shopie „SportSzopa” w Jeleniej Górze. Sekwencja ze skreczami DJ Alcoholu nagrana zostały w Grudziądzu, a surowe pliki dotarły do mnie pocztą na płycie (czasy, kiedy jeszcze dostępne transfery uniemożliwiały przesyłanie kilku-gigabajtowych plików przez Internet). Całość zmontowałem sam. Dzisiaj klip jak i sam numer mocno zalatują siarą, więc trochę szkoda, że to zebrało drugą największą oglądalność spośród wszystkich opublikowanych przeze mnie materiałów na moim kanale YouTube. Inna sprawa, że przy dzisiejszych wyświetleniach taka ilość to siara sama w sobie.

blog 19 frk ups zrobilem plyte 05 - FRK & Pure Genius - Ups! Zrobiłem Płytę...
blog 19 frk ups zrobilem plyte 06 - FRK & Pure Genius - Ups! Zrobiłem Płytę...
blog 19 frk ups zrobilem plyte 07 - FRK & Pure Genius - Ups! Zrobiłem Płytę...

Pozostając jeszcze przy temacie promocji to warto dodać, że materiał uzyskał w sumie dziesięć patronatów medialnych, a były to czasy, kiedy mimo wszystko coś jeszcze taki patronat znaczył. Publikacje na Spinnerze (ojciec Popkillera), Hip-Hop.pl czy forum Ślizgu pozwoliły mi dotrzeć do sporej liczby słuchaczy, a to naprawdę wiele dla mnie znaczyło. Oprócz harmonogramu publikacji newsów (pojawiały się każdorazowo przy okazji premiery singli, zajawek, albumu) na łamach przeczytać można było wywiady zrealizowane ze mną przez redaktorów portali, recenzje płyty a także wziąć udział w konkursach w których nagrodą były wersje fizyczne „Ups! Zrobiłem Płytę…”. Oprócz tego byłem także „gościem” audycji W Barwie Dźwięku. Piszę w cudzysłowie, bo oczywiście nie dane mi było jechać na drugi koniec Polski, żeby wystąpić w audycji. Dograłem jedynie swoje odpowiedzi na przesłane mi wcześniej pytania, a całość została potem odpowiednio wyemitowana na antenie. Niemniej jednak mega fajne doświadczenie i dla takiego amatora jak ja, bardzo fajna opcja.

Ostatecznie premiera płyty odbyła się 22 października 2009 roku. W sumie z tego co pamiętam to odzew słuchaczy był naprawdę fajny i gdzieś tam w jakimś stopniu udało mi się zaistnieć w oczach ówczesnych fanów polskiego undergroundu. Fizyki rozeszły się wszystkie (aczkolwiek ostatnio odnalazłem jeszcze jakieś skitrane na dnie szafy dwie sztuki), więc i frajda była duża. Zachęcony jakimś tam sukcesem chciałem przysłowiowo kuć żelazo póki gorące, niestety prawie roczne prace nad płytą, konieczność ogarniania wszystkiego samemu, pilnowanie terminów, dogadywanie patronatów itp. tak mnie wymęczyło, że autentycznie w pewnym momencie wszystko rozeszło się po kościach – co zresztą miało się powtórzyć przy okazji kolejnych płyt z Jabolem. Z perspektywy czasu wiem, że to wszystko potwierdza tylko fakt, iż rap od zawsze był dla mnie przede wszystkim zajawką i opcją do melanżu i chyba nigdy nie miałem w sobie aż tyle ochoty i zapału, żeby robić to bardziej poważnie i systematycznie.

„Nie spinam się o rap to dzisiaj nie ma sensu / wolę czuć ten wajb niż szukać podtekstów
dawaj hajs, mikrofon i się zwijaj / robię włam na stereo jak lecę po bitach
to jest moja wizytówka – skumaj prezencję / bo śpiewam pod nosem jak Big „Baby, Baby”
dalej nie wiesz co się stało? / lepiej patrz kto teraz atakuje twoje radio – FRK (FRK – „Na Luzie”)

Podziel się